Witaj i czytaj

May 10, 2010Napisane one

 

Audiomarketing - Historia wina - Wina - Teneryfa - Świadectwa energetyczne - Rehabilitacja - Ochrona - Elektrownie wiatrowe - Deweloper Wrocław - CB Radio - Kombinezony robocze - Szamba - swietokrzyskie - opolskie - zachodniopomorskie katalog klamry pozycjonowanie stron przewozy autokarowe prostownica ceramiczna

zaszły mu jakby mgłą - po czym tak mówił dalej: - Ale ja już rozprawiłem się z tą myślą, więc mówmy o was, nie o mnie.Po bezsennej, hałaśłiwej i niespokojnej nocy słońce wytoczyło się na widnokrąg tak nagle, jak zawsze wytacza się pod zwrotnikami, i uczynił się dzień świetlisty.Z tobą doprawdy nie warto poważnie mówić.Ale ponieważ źli byli na siebie, że przez tyle lat pozwolili się Kambie oszukiwać, więc chcieli koniecznie go zabić.Zza częstokołu wysypały się kobiety i dzieci, albowiem wieść o przybyciu nadzwyczajnych gości rozeszła się po całej wsi i chęć widzenia białego Mzimu przemogła strach.I odtąd nic już nie zamąciło uroczystości.Gdy wrócił do drzewa, Nel miała oczy zamknięte; ręce jej leżące na wojłoku drgały wprawdzie mocno, ale zdawało się, że usypia.Lwy ani pantery nie mogły się po nich wdrapać na szczytową płaszczyznę.Fatma nie mogła się z nim porozumieć, więc to porwanie było tylko jej osobistym pomysłem, wykonanym przy pomocy

żyli w zgodzie, będą spokojnie uprawiali maniok i polowali.Nel jęła głaskać trąbę, z początku jedną ręką i ostrożnie, potem dwiema, a wreszcie objęła ją obu ramionkami i przytuliła się do niej z całą dziecinną ufnością.Podczas ćwiczeń z bronią, które trwały dość długo, przywiązali się w pewnym stopniu do swego młodego wodza, a zarazem, jako najbliżsi jego dostojnej osoby, uważali się za coś lepszego od innych.Po kilku dniach sierść na nich poszerszeniała, oczy im zgasły, a z nozdrzy płynął gęsty śluz.Około godziny trzeciej, gdy słońce przechyla się na zachodnią stronę nieba, Staś podniósł karawanę na nogi i ruszył na jej czele ku wschodowi.Staś bowiem nie miał dotychczas dokładnego pojęcia, jaki właściwie drapieżnik padł od jego strzału.Ale do ostatecznego zwycięstwa było jeszcze daleko.Oto M'Kunjego i M'Pui brakło wśród tych wyjących nad kępą trawy ludzi.A mały myśliwiec i Nel stali przez jakiś czas spoglądając to na zabite zwierzę, to na siebie i nie mogąc ani słowa przemówić.Nasibu, ze względu na jego wiek dziecinny, został wpuszczony za wał i skorzystał natychmiast z ofiar przynoszonych dla Nel tak sumiennie, iż już po godzinie brzuszek jego przypominał wojenny bęben afrykański.Rozpoczęła się bitwa, tym straszniejsza, że odbywała się w ciemnościach, gdyż natychmiast rozdeptano w zamieszaniu wszystkie ogniska.Stasiowi jednak nie udało się zachować jego skóry, a to z przyczyny Kinga, który domyśliwszy się widocznie, że wobo chciał porwać jego panienkę, wpadł w taki szał gniewu, że nawet rozkazy Stasia nie zdołały go pohamować.Gdyby nie ta wojna nad brzegami Bassa-Narok, bylibyśmy tam prędzej.Trawy rosły prawie w oczach.Po czym kiwając się w obie strony i wachlując się uszami jął spoglądać bystro na Nel, a w końcu wyciągnął ku niej trąbę, jakby dopominając się o nagrodę za swój zarazem bohaterski i wielce roztropny uczynek.Karawana zbliżyła się znacznie do brzegu, a wreszcie stanęła tuż nad nim.Dobrze! przejdzie zapewne łatwo posiadłości Wa-himów i Samburów, lecz co potem? Na jakie trafi jeszcze szczepy, w jakie wejdzie okolice i ile mu pozostanie drogi? Wskazówki Lindego były zbyt ogólne.Wszyscy ustawili się w długi szereg przed wioską.Mówił jej, że w Egipcie, a nawet i w Anglii, Kali nie będzie niczym więcej, tylko sługą, podczas gdy objąwszy panowanie nad swym narodem rozszerzy i utwierdzi, jako król, chrześcijaństwo, złagodzi dzikie obyczaje Wa-himów i uczyni z nich nie tylko ucywilizowanych, ale i dobrych ludzi.Przez chwilę zawahała się, po czym przeszła i znalazła się po drugiej stronie.- Ale my mamy przecie uciekać do Abisynii.Oboje cofali się wprawdzie nieco ku wyjściu, ale bardzo nieznacznie, i słoń posuwał się za nimi.Wiem, że jesteś jeden i że to tylko gorączka.Nel spała jeszcze, więc i on oddawszy Mei kaczki rzucił się na wojłok i zasnął natychmiast kamiennym snem.Resztę armii miało stanowić stu Wa-himów i stu Samburów zbrojnych we włócznie i łuki, których obiecał dostarczyć Faru, a których obecność usuwała wszelkie trudności podróży przez obszerną i bardzo dziką krainę zamieszkałą

w nocy, licząc na to, że w ciemnościach "węże ogniste" większe sprawią wrażenie.Następnie kazał Kalemu wziąć konia i wyprawił go po zabitą sztukę, sam zaś począł oglądać starannie olbrzymi pień baobabu, obchodzić go naokoło i stukać

z jaką spoglądano na przybyszów, znikły w jednej chwili.Drugi atak przychodzi po kilku lub kilkunastu dniach, trzeci zaś jeśli nie przyszedł w ciągu dwu tygodni, tonie był śmiertelny, gdyż liczył się znów jako pierwszy w drugim nawrocie choroby.Ale co Kali ma uczynić z Faru i Samburami, którzy zabili Fumbę? Staś, który ułożył już sobie wszystko w głowie i który czekał tylko na to pytanie, odpowiedział natychmiast: - Twój ojciec zginął i jego ojciec zginął, więc głowa za głowę.Nel twierdziła, że obarczają go zanadto, ale naprawdę było to wszystko dla niego muchą i dopiero toboły odziedziczone po Lindem mogły stanowić poważniejszy ładunek.- Prawda, Stasiu - odpowiedziała ze skruszoną minką Nel.Słońce jak zły duch niszczyło żywym ogniem zeschłą ziemię.Zachwycone niewiasty biły pokłony nawet Mei, która przybrana w różowy perkal i w kilka sznurów niebieskich paciorków, wydała im się także, jako służka Mzimu, istotą daleko od zwykłych Murzynek wyższą.Zaczęła też zaraz obmyślać, jak sobie urządzą pokoje, jak je umeblują i jak będą się wzajem zapraszali na five o'clocki i na obiady.Jeśli jest daleko, nie byłby jej zwietrzył.- Ao! - zawołał stary Murzyn - lecz gdyby jeden z was okłamał drugiego, gdyby go zdradził, gdyby go okradł, gdyby go otruł, gdyby go zabił, niech będzie przeklęty.To są ludzie znad Wielkich Jezior, gdzie ta straszna choroba panuje ciągle - i zapadli na nią wszyscy prócz tych, którzy przedtem pomarli na ospę.- Trzeba mu się pokazać - rzekła Nel - to się uspokoi.I oczy wszystkich wojowników zwróciły się na "chatę", czyli na palankin.- Ja wiem - mówił wskazując na swoich Murzynów - że ci ludzie muszą pomrzeć, ale póki nie pomrą, nie mogę ich skazać na rozszarpanie żywcem przez hieny, które nocami ogień tylko trzyma w oddaleniu.Z dobrą więc otuchą wyruszyli w dalszą drogę.Pomagał jej w tym Staś i Mea, gdyż robota wcale nie była łatwa.- Dwa ataki - to źle! - odpowiedział nieznajomy.Dzieci wyglądały jak pchełki i nie zeszpecone jeszcze przez pelele, były bez porównania od starszych ładniejsze.I przewiesiwszy nogi przez czoło słonia objął nimi trąbą i zsunął się po niej jak po drzewie.Kapitan zadarł z kolei głowę, przysłonił oczy ręką i zdziwił się nie mniej od doktora.Koń chrapał trochę, wietrząc niedawne ślady lwów czy też panter, jednakże Staś przejechał szczęśliwie i w chwilę później ujrzał na wysokim cyplu czarną wielką sylwetkę "Krakowa".Stasia uderzyło teraz dopiero to, że w chwili, w której zsunął się był do wąwozu, żaden Murzyn nie poruszył się, nie drgnął nawet - i że w czasie całej rozmowy spali wszyscy: jedni z głowami opartymi o skałę, drudzy z pospuszczanymi na piersi.Noc była bardzo chłodna, ale nazajutrz, gdy pierwsze promienie słońca rozświeciły okolicę, powietrze ociepliło się natychmiast.Chwiejnym krokiem zbliżył się do wylotu wąwozu, popatrzył przez chwilę w przepaść, na której dnie kotłowała się woda, potem zwrócił

jak najwięcej skaczących ryb, przestał je łowić na wędkę, a natomiast urządził z cienkich bambusów wysoki płot, a raczej rodzaj kraty - i zastawę tę przeciągnął w poprzek rzeki.Więc patrząc na jej woskową twarzyczkę mówił sobie codziennie: "Na tomże strzegł jej jak oka w głowie, żeby tu ją pochować w dżungli?" - I nie rozumiał wcale, dlaczego tak ma być.Śpieszmy ku niej! - Naprzód! Rozkazy kapitana rozległy się w jednej chwili w całym obozie.-Zabrałem je mahdystom, których pobiłem kilka tygodni temu.Blask ich rozświecał spadziste ściany skały i olbrzymie drzewa rosnące u jej stóp.Ale tymczasem pochowano uroczyście Fumbę u stóp skały pod bomą.Ale był tam zakręt, który trzeba było minąć, by dojść do szerokiego ujścia zamkniętego wodospadem.Przyzwyczaił się też i do dźwigania ciężarów, które Kali wciągał mu po bambusowej drabince na grzbiet.To rzekłszy zawrócił ją, pokazał jej raz jeszcze dla pewności kępę drzew, z której wychodził dym obozowy i w której rozlegało się trąbienie Kinga, po czym nurknął w wysoką dżunglę obrastającą brzeg wąwozu.Zawrzesz z młodym Faru przymierze krwi, po czym Wa-hima i Samburu będą

stało, ale ów, śmiejąc się ukazał mu tylko swe białe zęby i poszedł zbierać w dalszym ciągu róże jerychońskie.— Miłosierdzia, ratunku i pomocy w nieszczęściu, o panie! Oto

musiała już od dawna wyruszyć, a przypuszczał, że obaj inżynierowie znajdują się na jej czele i że czasu nie tracą.— Mniej więcej — potwierdził